Witajcie kochani! Dziś odbył się wielki mecz towarzyski PGE Skra Bełchatów vs. Transfer Bydgoszcz. Był to X Turniej Piłki Siatkowej organizowany w naszym mieście. Wybrałam się na niego z koleżanką. Udało nam się zarezerwować miejsca w drugim rzędzie, dzięki czemu miałyśmy dobry widok na boisko. Warto było pójść. To był niezwykły mecz! Organizatorom należą się same brawa, ponieważ wszystko było dopięte na ostatni guzik. Siatkówka to coś więcej niż sport, tak uważam.
"To moje życie, moja gra i jest odgrywana przez moje zasady."
Tak się złożyło, że mecz przypadł na trzynastego w piątek. Uzgodniłyśmy, że pójdziemy pieszo. Musiałyśmy pokonać kawał drogi. Zaczęło mocno padać i całe zmokłyśmy. Pech chciał, że nie wzięłyśmy ze sobą parasola. Moja kurtka i włosy były w opłakanym stanie. Byłyśmy zmarznięte, ale jakimś cudem trafiłyśmy na miejsce. Mecz rozpoczął się o godz. 18:00 i trwał ponad 3godz. Bełchatów wygrał bezkonkurencyjnie (4:0) i zdeklasował rywali. Udało mi się zrobić kilka zdjęć i zdobyć parę autografów. Zdobycie podpisu Mariusza Wlazłego to nielada wyczyn, ponieważ był osaczony tłumem fanów! Dzisiaj miałam lekcje nieco krócej, bo do godz. 13:30. Miałam na sobie bluzę (bo było troche chłodno), trampki i rurki. Na trzeciej godz. lekcyjnej pisałam test diagnostyczny z historii. To był dzień pełen wrażeń. Nadal nie mogę uwierzyć w to, że jeszcze nie tak dawno, znani siatkarze stali tuż obok mnie..



